Kalifornia - Podróże i Zwiedzanie | grandmet-wloclawek.pl

Kalifornia

Turystyka Dwumiesięczna Kalifornia - tak o Mielnie mówią lokalni mieszkańcy. Jest to poniekąd prawda, jest to ogromna ilość wszelkiego rodzaju zabaw hedonistycznych - od próżnych imprez baletowych, poprzez atrakcje dla młodszych, a na samej gorącej plaży kończąc. Ludzie walą tu tłumami każdego lata, odbywa się tu niesamowicie wielka ilość imprez. Zabawa goni zabawę. Ostatnimi laty porobiło się tutaj dużo niemiłych sytuacji, ludzie stali się wobec siebie agresywni, są źli, powodują bójki, musi interweniować policja. Dlatego najlepiej tylko przejechać przez to miasteczko, nie zahaczając nawet o morze Bałtycie, które leży z tej perspektywy po jego prawej stronie. Lewą zaś obsadza jezioro Jamno. Moża by powiedzieć, że połowa drogi za nami, ale to nieprawda - jeszcze bardzo dużo drogi nam zostało. Mielno to, można by rzec, jedynie apogeum wycieczki. Jednak, szczerze powiedziawszy, prócz samego zobaczenia Milena nie ma tu nic, co mogłoby przyciągnąć na dłuższy czas. Zatem pakujemy manatki i jedziemy dalej, do samych Mścic. A to nam trochę zajmie. A za Mścicami, Koszalin, ostatnie miasto naszej podróży. Jamno to doskonałe miejsce do letniego wypoczynku. Setki osób z całego kraju przyjeżdża co roku w te okolice. Ludzie cenią sobie spokój, ciszę, piękną dziewiczą przyrodę, dlatego wybierają to miejsce podczas wyjazdów na urlop. Jamno to piękne jezioro położone w województwie zachodniopomorskim, jezioro, które aż kusi do aktywności ruchowej. Dlatego jezioro to ma zagorzałą grupę wielbicieli, którzy urządzają sobie rowerowe wycieczki dookoła Jamna. Piękna przyroda i świeże powietrze w połączeniu z aktywnością ruchową w postaci rowerowych eskapad to z pewnością korzystna dla każdego organizmu ludzkiego forma wypoczynku.

Za Mielnem mają zacząć się Mścice. To niewielkie miasteczko, gdzie czas płynie wolno, mieszka względnie niewielka ilość mieszkańców, i generalnie nie dzieje się nic ciekawego. Spokojna mieścina. Jednak, żeby do niej dojechać, trzeba się trochę namęczyć. Za nami dobre dwadzieścia kilometrów drogi, nogi mogą powoli odmawiać posłuszeństwa, plecy mogą zacząć kuć, a słońce w dalszym ciągu może wściekle parzyć w twarz. Droga będzie wiodła przez uroczą uliczę-ścieżkę, gdzie można przysiąść i zjeść mały obiadek. Należy pamiętać wtedy o odpowiedniej diecie, nie pić zbyt zimnej wody i uważać generalnie na ilości, jakie narzucamy organizmowi. Kiedy przerwa dobiegnie końca, możemy z powrotem śiąść na swój rowerek i jechać dalej. Mścice coraz bliżej, a zmęczenie rośnie. Ale musimy dać sobie radę - dobrą metodą jest zwolnienie tempa jazdy, masowanie co chwilę zmęczonych ud albo myślenie o czymś innym podczas jazdy niż o samej jeździe. Sposobów jest naprawdę dużo, wszystkie mogą być skuteczne, ale najważniejsze - to nie męczyć się na zapas, ponieważ przed nami została ostatnia droga - Koszalin i Sianów. Jamno to miejscowość i nazwa jeziora. Jamno leży w północno-zachodniej części kraju i od wielu lat cieszy się niesłabnącą popularnością i uznaniem wśród miłośników polskich jezior. Piesze lub rowerowe wycieczki dookoła Jamna to szansa na poprawienie kondycji fizycznej i zrzucenie kilku zbędnych kilogramów. Jamno to także okazja do rejsów statkiem po jeziorze. Możemy sobie także zamówić kajak czy rower wodny i spędzić pogodny dzień na środku jeziora. Noclegi w Jamnie można zarezerwować bez wychodzenia z domu przez Internet, gdzie na pewno każdy znajdzie odpowiednią dla siebie ofertę zakwaterowania.


Tagi: drogi, wycieczki, ludzie
Katalog podstron