Sny - Podróże i Zwiedzanie | grandmet-wloclawek.pl

Sny

CYKLON większość swojej energii czerpie z ciepła utajonego uwalnianego podczas skraplania się pary wodnej nad oceanem, tworząc chmury i deszcz, pierwsi badacze myślący o kontrolowaniu tych niebezpiecznych gigantów starali się przede wszystkim wpłynąć więc na proces kondensacji za pomocą zasiewania chmur jedynej znanej wówczas skutecznej techniki modyfikowania pogody. Na początku lat sześćdziesiątych rząd amerykański powołał naukowe ciało doradcze o nazwie Project Stormfury, które podjęło kilka odważnych (a raczej szalonych) eksperymentów, aby sprawdzić, czy ten pomysł zda egzamin. Badacze planowali spowolnić rozwój cyklonu, zwiększając intensywność opadów w pierwszym pasie deszczu przy ścianie oka pierścieniu chmur i silnych wiatrów wirujących wokół centrum. Chcieli zrealizować ten cel, rozpylając z samolotu jodek srebra w tej właśnie strefie cyklonu, w nadziei, że drobiny tego związku posłużą za jądra kondensacji pary wodnej, która powinna być przechlodzona po wzniesieniu się w najwyższe, najzimniejsze warstwy cyklonu.

Gdyby wszystko poszło według planu, chmury zaczęłyby formować się szybciej, uszczuplając zapasy ciepłego i wilgotnego powietrza nad powierzchnią oceanu i zastępując rozwijającą się ścianę oka. Wskutek tego oko powinno zwiększyć swoją średnicę, zmniejszając tym samym intensywność cyklonu, podobnie jak wirujący łyżwiarz zwalnia swoje obroty przez wyciągnięcie rąk. Rezultaty eksperymentów Project Stormfury były w najlepszym razie niejednoznaczne. Dzisiejsi meteorolodzy nie spodziewaliby się dużego pożytku z zasiewania cyklonalnych chmur, bo wiedzą już, że burze tropikalne zawierają niedużo przechlodzonej pary. NASZE OBECNE BADANIA zrodziły się z przebłysku intuicji, jaki miałem 30 lat temu na studiach, gdy zapoznawałem się z teorią chaosu. Układ chaotyczny to taki, którym na pozór rządzi przypadek, lecz w rzeczywistości obowiązują w nim pewne zasady. Jest również tak czuły na warunki początkowe, że pozornie nieistotne bodźce dowolnego rodzaju mogą wywołać fundamentalne zmiany, prowadzące w krótkim czasie do nieprzewidywalnych skutków.

W przypadku cyklonów niewielkie zmiany takich parametrów, jak temperatura powierzchni oceanu, położenie stałych prądów atmosferycznych (które powodują przemieszczanie się układu burzowego) czy choćby kształt chmur wirujących wokół oka, mogą w dużym stopniu wpływać na szlak cyklonu i jego siłę. Wysoka czułość atmosfery na niewielkie wpływy i wynikające z tego szybkie kumulowanie się drobnych błędów w modelach numerycznych sprawiają, że prognozowanie pogody na więcej niż pięć dni staje się trudnym zadaniem. To uprzytomniło mi jednak, że gdyby udało się wprowadzić nieznaczne, dokładnie wykalkulowane modyfikacje warunków fizycznych, można by uzyskać potężne efekty, które znacznie wpływałyby na burze tropikalne albo odciągając je od gęsto zamieszkanych obszarów, albo zmniejszając siłę ich wiatrów.


Tagi: niebo, pogoda, woda
Katalog podstron